Select Page

Autor: Piotr Strzałkowski

Prosto z trasy! Wielka majówka w Rumunii. Spontaniczny fotoblog Marty i Adama. Część IV.

Choć temperatura dochodzi do 30°C, na horyzoncie widać śnieg. – Jutro do niego – dotrzemy – mówi Adam. Czy jest ciężko? – Jak na turystykę, to miejscami 7 w dzięsięciostopniowej skali. Kamienie – duże i ostre. Stromizny. Przejazdy przez potoki. Błota nie ma…     Codziennie od 70 do 120 km off-roadu bez pośpiechu…   Cygańskie życie: biwakowanie „na dziko”, poranna kawa z survivalowego czajnika,  wieczorem – ognisko z palinką. – Najgorsze jest mycie w górskich strumieniach – zwierza się Adam. – Woda jest tak lodowata, że wydaje się zamarzać w rękach!   Zabytki, klimaty i smaki Maramureszu… Zobacz...

Zobacz Więcej

Prosto z trasy! Wielka majówka w Rumunii. Spontaniczny fotoblog Marty i Adama. Część III.

Wreszcie przestało być płasko, choć wzniesienia są jeszcze niewielkie. Kolumna aut, w której jadą Marta i Adam wytrwale posuwa się ku Karpatom…   Poranek nie zapowiadał pięknej pogody.   Góry na wyciągnięcie ręki, a jednak jeszcze tak daleko.   Trzeci dzień w drodze…   Chwila wytchnienia od skwaru. Przejazd przez gaje jaśminowe.   Czasem trzeba dać nurka prosto w zieleń…   … a czasem w błoto.   Tu potrzebna pomoc! W rowie stoi unieruchomiony traktor.   Mitsubishi i Dyskoteka wzięły traktor „na dwie windy”.   http://turystyka4x4.pl/wp-content/uploads/2018/04/video-1525090278.mp4 – Do tej pory widziałem, jak traktory wyciągają terenówki, a nie odwrotnie –...

Zobacz Więcej

Prosto z trasy! Wielka majówka w Rumunii. Spontaniczny fotoblog Marty i Adama. Część II.

Marta i Adam przejechali dziś przez trzy granice i dotarli wreszcie do Rumunii. Off-roadu było mało – tylko kawałek jeszcze po polskiej stronie. Unikali jednak głównych asfaltów. Mijali niewielkie miasteczka i winnice południowej Słowacji i Węgier…   Najważniejsze to dobrze wyspać się przed podróżą. Wstawiona tydzień przed wyjazdem zabudowa, świetnie się sprawdziła.   Na Słowacji Marta dokupiła poduszki.   Tylko w Beskidzie Niskim można było zamoczyć koła w górskim potoku.   Po słowackiej stronie granicy był już wyłącznie asfalt.   W okolicach Borszy Marta i Adam mijali winnice, z których pochodzi słowacka odmiana tokaju. Niewiele ustępująca węgierskiej. Za oknem...

Zobacz Więcej

Prosto z trasy! Wielka majówka w Rumunii. Spontaniczny fotoblog Marty i Adama. Część I.

Kierunek – Rumunia. Termin – wielka majówka. Marta i Adam to jedna z par, które opowiedziały nam o przygotowaniach do swojej pierwszej zagranicznej wyprawy off-roadowej. Teraz są już w drodze i na gorąco dzielą się z nami swoimi wrażeniami.   O ich przygotowaniach czytaj: http://turystyka4x4.pl/jedz-z-nami-wielka-majowka-w-rumunii/   Wyruszyli  w sobotę, w samo południe. Przed nimi pierwszy odcinek sześciodniowej trasy. Asfaltowa dojazdówka do miejsca spotkania z resztą grupy w Zyndranowej w Beskidzie Niskim.   Start. Na liczniku jeszcze ZERO kilometrów.   Korek zaczął się tuż za Warszawą i ciągnął się do Tarczyna. Pierwsze 30 km przejechali w dwie i pół godziny!...

Zobacz Więcej

Jedź z nami! Wielka majówka w Rumunii

Dwie pary. Dwa auta z napędem na cztery koła. Pierwszy raz na zorganizowanej wyprawie off-roadowej za granicą. Dwóch organizatorów. Jeden kraj – Rumunia. Jeden termin – wielka majówka.   Bożenka i Kali jadą Toyotą Land Cruiser KDJ 120 3.0 D4D, automat, rocznik 2007. Choć są pierwszy raz na takiej imprezie, podróżowanie to dla nich nie pierwszyzna. W czerwcu ubiegłego roku skończyli podróż dookoła świata, którą wymarzyli sobie na podróż poślubną. Podczas tej wyprawy odwiedzili Zjednoczone Emiraty Arabskie, Wietnam, Kambodżę, Singapur, Malezję, Indonezję, Australię, Nową Zelandię, USA wraz z Hawajami, Kanadę, Portugalię, Hiszpanię. Ich włóczęga trwała dziewięć miesięcy. Marta i...

Zobacz Więcej

Gnojno nad Narwią – nazwa mówi wszystko!

W ostatnią niedzielę ruszyliśmy nad Narew. Start z Pułtuska. Kierunek północny-wschód. To pogranicze Narwiańskiego Parku Krajobrazowego. Jeździliśmy polnymi drogami, które dwa tygodnie wcześniej stały jeszcze pod wodą. Wczesną wiosną Narew potrafi osiągnąć tu szerokość Amazonki. Gnojno – nazwa wsi mówi wszystko.   Ekipa mała – dwie nivy plus defender. Przejazd turystyczny. Łapanie twarzą kwietniowych promieni słońca. Pierwszy w tym roku bocian na gnieździe. Łabędzie na rozlewiskach. Pierwszy ukręcony w piachu przegub. Konrad jest mistrzem napraw w terenie, wiec wymiana przegubu (miał zapas, bo wiedział, że stary puka) zajęła mu mniej niż trzy kwadranse. Pobocze zmieniło się w warsztat. Wystarczyły...

Zobacz Więcej

Wiosenne SPA w białoruskim błocie, czyli sześć dni „nieletkiej” turystyki

„Białoruski Hardcore” to przecież nie turystyka – stwierdził Franc, popijając wczoraj, dzień po powrocie z wyprawy, kawę z kardamonem, która wyraźnie mu nie podchodziła. Bo woli inne smaki. Nie wiem, czy udało mi się go przekonać, ale dla mnie przejechanie ponad 700 kilometrów w pięknych okolicznościach białoruskiej przyrody, to jednak turystyka. Choć „nieletka” – jak określił ją sam Franc. I cóż że po drodze nie było pomników, muzeów, itp… Wiosenna wyprawa 4x4 na Białoruś z adrenalinka.pl. Zdjęcia i montaż by...

Zobacz Więcej
  • 1
  • 2

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress