Select Page

Advertisement

TESTUJEMY: Czajnik z płaszczem wodnym – Survival Kettel gotowy na wszystko!

TESTUJEMY: Czajnik z płaszczem wodnym – Survival Kettel gotowy na wszystko!

Paczka wielkości dużego termosu. W pokrowcu mieści się czajnik i podstawka, która jest jednocześnie paleniskiem. Do zagotowania wody na duży kubek herbaty, potrzeba już tylko zapałek i garstki suchych patyków lub kilku chusteczek higienicznych. Albo kilku skrawków nielakierowanej tektury.

 

Nie będę się rozpisywał do czego służy gorąca herbata na biwaku. Ani do czego służy czajnik. Survival Kettle jest jednak wyjątkowy, bo wodę w nim podgrzewa się nie od dołu, a od środka. W efekcie zagotowanie półlitrowej porcji wody zajmuje nie więcej niż trzy minuty i wymaga minimum paliwa. W dodatku takiego, które można znaleźć dookoła siebie: patyczków, szyszek, a nawet suchej trawy. W awaryjnych sytuacja może być też paliwko turystyczne, papier, tektura. Spirytus raczej nie, bo pali się zbyt gwałtownie.
Jak to się robi? W palenisku-podstawce robimy małe ognisko. Stawiamy na nim czajnik z wodą. I dorzucamy do ognia przez otwór od góry – bez konieczności zdejmowania czajnika z paleniska. Cała sztuka polega na tym, by patyków nie wrzucić do wody… Kiedy woda wrze, zdejmujemy czajnik z paleniska, trzymając za pokryte skórą rączki. Płomień możemy wykorzystać do zagotowania kolejnej porcji wody. Możemy też, po zamontowaniu nadstawki, postawić menażkę z zupą.
Plusy: lekki, łatwy w obsłudze. Mało paliwa, błyskawiczne grzanie. Czajnik na „wszystko”. Brudzi się jedynie środek „komin”, czyli część której zazwyczaj się nie dotyka. Możliwość dokupienia dwóch wersji nadstawek: pierwsza montowana bezpośrednio na palenisko, druga: na komin (więc można jednocześnie gotować wodę i podgrzewać jedzenie).
Minusy: wersja 1,2 litra nie ma gwizdka (korek służy jedynie do zabezpieczenie czajnika podczas transportu). Niestety żeby sprawdzić, czy woda już się zagotowała, trzeba zaglądać do środka. Przydałby się też mocniejszy pokrowiec. Moim zdaniem ten, który kupuje się w komplecie z czajnikiem, raczej nie przetrzyma jednego sezonu. W dodatku łatwo przesiąknie wonią spalenizny z „komina”. I podzieli się tym zapachem z innymi rzeczami, które przechowujemy w jego otoczeniu.

 

foto i tekst: PS

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress