Select Page

Land Rover Discovery – wyprawówka bez półśrodków

Land Rover Discovery – wyprawówka bez półśrodków

Chętnie zabraliśmy się za realizację tego projektu. Od początku do końca zamysł był taki sam. Stworzyć auto, które pozwoli w stosunkowo komfortowych warunkach odbywać długie wyprawy. Auto miało być przygotowane kompleksowo, bez żadnych półśrodków i tymczasowych rozwiązań. Podstawą do budowy stało się fabryczne Discovery 2 pochodzące z 2003 roku, wyposażone w silnik diesla.

Mechanika

Znana wszystkim jednostka TD5 w połączeniu ze skrzynią automatyczną nie oszołamia swoimi osiągami. Z tego właśnie powodu już od początku wiedzieliśmy, że przyda się zwiększenie mocy i momentu obrotowego. Zdecydowaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem, które pozwoli poprawić osiągi, zachowując jednocześnie spalanie na rozsądnym poziomie będzie zestrojenie optymalnej mapy na hamowni. Uzyskane w ten sposób 170KM, zdecydowanie poprawiło osiągi. Do charakteru prawdziwego terenowca nijak miała się także automatyczna skrzynia biegów, stąd też decyzja o wymianie jej na tradycyjny manual.

Fabryczny, dość zmęczony życiem układ wydechowy wymieniliśmy na kompletny wydech tuningowy wykonany w całości ze stali nierdzewnej.

Aby autem śmiało można było zapuścić się w trudniejszy teren nie mogło obejść się bez blokad mechanizmów różnicowych. Postawiliśmy na sprawdzone i niezawodne rozwiązania firmy ARB.

Pneumatycznie załączane blokady mechanizmów różnicowych wspomagane są kompresorem tego samego producenta. ARB dostarczyło także kompletne zawieszenie Old Man Emu, dzięki któremu uzyskaliśmy doskonałe parametry trakcyjne jak i oczekiwaną wysokość.

Prawdziwa terenówka nie mogłaby obejść się bez porządnej wyciągarki. Wyciągarka T-Max zamontowana została w zderzaku przednim RCX dedykowanym do Discovery II. Aby maksymalnie ułatwić użytkownikom korzystanie z wyciągarki, wykorzystaliśmy w niej linę syntetyczną brytyjskiej firmy Marlow, która daje ogromny komfort – jest znacznie lżejsza od stalowego odpowiednika, nie wbija się w dłonie, unosi się na wodzie, nie skręca się, a w razie pęknięcia jest bezpieczna w przeciwieństwie do przecinającej wszystko liny stalowej. W celu zabezpieczenia podwozia i karoserii auta, oprócz mocniejszego przedniego zderzaka, założyliśmy także tylny zderzak i progi RCX. Produkty tego samego producenta wykorzystaliśmy także do zabezpieczenia spodu auta. Pojawiła się solidna osłona drążków kierowniczych i osłony ślizgowe mostów.

Obowiązkowym elementem wyprawówki jest snorkel. Nie tylko zabezpiecza silnik przed zassaniem wody przy głębszym brodzeniu, ale także znacznie redukuje ilość zaciąganego do filtra powietrza pyłu i kurzu unoszącego się w czasie jazdy po luźnych podłożach.

Ciekawym i praktycznym rozwiązaniem jest system dwuakumulatorowy, dzięki któremu nawet po całonocnym biwakowaniu z włączonymi odbiornikami prądu nie musimy martwić się o brak możliwości odpalenia auta. Podczas postoju dodatkowy osprzęt taki jak oświetlenie czy lodówka zasilany jest z drugiego akumulatora, dzięki czemu ten odpowiedzialny za rozruch, cały czas pozostaje sprawny.

Ekwipunek

Na każdą wyprawę zabieramy ze sobą całą masę sprzętu. Odwieczny problem zmieszczenia tego we wnętrzu auta rozwiązaliśmy za pomocą bagażnika dachowego RCX. Posłużył on jako podstawa do montażu namiotu dachowego Autohome. Na bagażniku znalazło się też miejsce dla Hi-Lift’a, łopaty, kanistrów z dodatkowym paliwem, a także rozsuwanej markizy, umożliwiającej nam schronie się przed słońcem i deszczem. Dzięki bagażnikowi zyskujemy mnóstwo miejsca, nie musząc przewozić wszystkich tych rzeczy we wnętrzu auta, a dzięki namiotowi Autohome otrzymujemy warunki praktycznie jak w wygodnym, domowym łóżku.

Problemem chyba każdego podróżnika jest cała masa drobiazgów, które należy mądrze rozmieścić w bagażniku, a finalnie wszystko i tak się wymiesza. Zdecydowaliśmy się więc na montaż praktycznej zabudowy Front Runner, która wraz z dedykowanymi do niej skrzyniami pomogła nam poradzić sobie z uporządkowaniem wszystkich drobnych przedmiotów. Tapicerkę tylnych drzwi zamieniliśmy na blachę ryflowaną ze stolikiem, co dało jeszcze miejsce na montaż mocowania na szekle, siekierę i maczetę. Podczas dłuższych wypraw niezbędną rzeczą jest niezawodna, dobrej jakości lodówka. Ze względu na niezawodność, funkcjonalność i perfekcyjną jakość wykonania postawiliśmy na kompresorową lodówkę Engel o pojemności 32 litrów.

Kilku zmianom poddane zostało także wnętrze pojazdu. Pojawiły się m. in. zestaw multimedialny z ekranem LCD i sprzężoną z nim kamerą cofania, nawigacja satelitarna Garmin, metromierz ułatwiający nawigację w terenie, czy CB radio. Pod nogami pasażerów tylnej kanapy znalazło się miejsce na praktyczny zbiornik wody Front Runner. Pojemny zbiornik nie zajmujący dużo miejsca w kabinie jest niezbędny podczas wypraw w miejsca gdzie trudno o wodę. Plusem jest także jego umiejscowienie – nisko, na podłodze dzięki czemu nie podnosimy niepotrzebnie środka ciężkości całego pojazdu tak jak w przypadku zbiorników wody umieszczanych na dachu.

Wyposażając auto w sprawdzone części i akcesoria renomowanych producentów musimy liczyć się z kosztami. Z drugiej jednak strony, otrzymujemy wyprawówkę, której możemy być pewni w każdej sytuacji. Życie bardzo szybko weryfikuje wszelkie „oszczędności” – niewygodne materace, nie oddychające materiały w tanich namiotach, tanie wyciągarki, które przestają działać w najtrudniejszym momencie, zawieszenie, które w trakcie wyprawy traci swoje parametry, czy liny, które pękają raz za razem.

Modyfikacja pomarańczowego Discovery kosztowała nas, konstruktorów wiele czasu i wysiłku. Mimo to wszyscy jesteśmy zgodni, że żadna z roboczogodzin poświeconych temu autu nie została zmarnowana.

Największą nagrodą za włożony wysiłek jest satysfakcja na twarzy właściciela, który często odwiedza RAYO, dzieląc się z nami ciągle to nowymi przemyśleniami na temat samego auta, ciekawymi opowieściami z wypraw i planami kolejnych modyfikacji i przeróbek.

Wszystkie modyfikacje zostały wykonane przez firmę RAYO Off-Road Centrum.

Nasz Patronat

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress