Piękne miejsca, które straszą…

Są takie budowle w Polsce, które nie prezentują się godnie i ciekawie, a lata świetności mają już dawno za sobą. I nie chodzi tylko o zrujnowane zamki i pałace. Niejednokrotnie mijamy niezwykłe miejsca, owiane tajemnicą, smutne i niszczejące w milczeniu…

Miasteczko Miedzianka
Miedzianka to gratka dla tropicieli tajemnic i poszukiwaczy skarbów. Najstarsi ludzie, którzy pamiętają jeszcze Kupferberg, mówią, że było to najpiękniejsze miasteczko na świecie. Wiele kamieniczek, piękny rynek z fontanną, sklepik, browar… Dziś kusi fragmentami piwnic, ruin, ogrodzeń oraz wlotami do ciemnych podziemi.
W najwyższym punkcie dawnego miasteczka znajduje się obecnie łąka, skąd roztaczają się przepiękne widoki. Teraz jest to raj dla poszukiwaczy skarbów i bolesne wspomnienia dla przybywających tu dawnych mieszkańców. Niektórym udaje się znaleźć pamiątkę po tamtych czasach, np. sztućce, monety, kapsle od butelek z produkowanego tu browaru… Odważni, którzy narażają się na niebezpieczeństwo i wciskają w szczeliny, licząc na lepsze znaleziska.

Szpital w Mokrzeszowie
Wiele mrocznych sekretów skrywa Szpital Zakonu Kawalerów Maltańskich w Mokrzeszowie. Wznosi się on na wysokiej skarpie wzmocnionej murem oporowym przy głównej trasie z Wrocławia do Wałbrzycha. A na jego zapleczu znajduje się dziewiętnastowieczny park z regularnym układem ścieżek i z zabytkową aleją kasztanową. Został on wybudowany na ośrodek szkolenia kadetów pruskiej armii. Jego wnętrze ma więc surowy, koszarowy wystrój. Obecnie pałac jest własnością prywatną, dlatego nie można go zwiedzić.
Sanatorium w Sokołowsku

Sanatorium Grunwald w Sokołowsku jest jednym z najpiękniejszych zabytków Dolnego Śląska. Niegdyś było pierwszym na świecie sanatorium dla gruźlików Dr. Brehmera, nazwę zmieniono dopiero po wojnie.
Ośrodek powstał w 1862 r. i był pierwowzorem dla wybudowanego w późniejszym czasie ośrodka w Davos. Przepisem na uleczenie zabójczej choroby oprócz specjalnej diety, były długie spacery po malowniczej okolicy. Sanatorium szybko zdobyło sławę i zaczęły do niego zjeżdżać tysiące ludzi z całej Europy.
Obecnie do ośrodka zwanego „śląskim Davos” nadal tłumnie zjeżdżają kuracjusze, natomiast o Grunwaldzie dawno zapomniano. Od momentu podpalenia zrujnowany obiekt czeka na lepsze czasy. Dookoła zabytku zachowały się ścieżki, alejki i ogrodowe rzeźby.

Kościół w Trzęsaczu
Ruiny kościoła w Trzęsaczu są pozostałością po wybudowanym tu na przełomie XIV i XV w. gotyckim kościele pw. św. Mikołaja.
Początkowo kościół leżał ok. 2 km od brzegu morza, po środku wsi. Jednak w wyniku działalności morza stopniowo ulegał zniszczeniu. Do dzisiaj zachowała się jedynie południowa ściana kościoła znajdująca się u szczytu klifu. W 1891 r. w wyniku podmywania klifu ukazały się pierwsze kamienie fundamentowe, natomiast w 1900 r. morze zabrało pierwszy fragment przypory. W nocy z 8 na 9 marca 1901 r. runęła ściana północna. Przez kolejne dziesięciolecia morze zabierało kolejne fragmenty kościoła.
Wielkość świątyni, jej wyposażenie oraz detale architektoniczne sprawiały, że był to jeden z najokazalszych kościołów polskiego Pomorza Zachodniego.

źródło: znanenieznane.pl

Udostępnij artykuł:

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress