Advertisement

Select Page

Treadlightly czyli off-road z głową

Ochrona środowiska, to w ostatnich czasach jedno z częściej podejmowanych zagadnień natury etycznej. Każdy myślący człowiek ma świadomość, że ingerencja człowieka w środowisko naturalne dawno już osiągnęło stan alarmowy. Sformułowanie – „ochrony środowiska” – jest przy tym nieodłącznie związane z szerszym pojęciem – „ekologia”. Jednocześnie, poza ściśle teoretycznym, powinno mieć jak najbardziej praktyczny wymiar w każdej dziedzinie działalności człowieka. Nie inaczej rzecz się ma z tematem „motoryzacja”. Nas interesuje jego cząstka od wspomnianej strony praktycznej, a więc – co powinno być wolno chcącym używać swoich pojazdów poza drogami publicznymi oraz jak należy zachowywać się w terenie.

Zamiast wstępu

Na całym niemal świecie prawa i obowiązki kierowców i użytkowników reguluje prawodawstwo państwowe. Chodzi zarówno o to, co w naszym kraju znamy jako Prawo o Ruchu Drogowym, jak też ustalenia dotyczące ochrony zasobów naturalnych, przepisy Prawa Cywilnego itp. Poruszając się samochodem w terenie bardziej niż na drodze publicznej narażamy się np. na naruszenie prawa własności. Poniższy tekst nie będzie miał jednak na celu analizowania praw i obowiązków osób jeżdżących w terenie w świetle obowiązującego prawa, lecz stanowić ma propozycję postaw i zasad, którymi powinni się kierować „offroaderzy”. To swego rodzaju zdroworozsądkowy imperatyw. Mamy też nadzieję, że stanie się on przedmiotem konstruktywnej krytyki.

Zachowuj się przyjacielsko wobec mieszkańców.

To niezmiernie ważne, by offroaderów nie kojarzono z wandalizmem, chamstwem i wszystkim, co najgorsze. Pomoc miejscowym, nawiązywanie kontaktów, wszelkie przejawy integracji itp., tworzą wizerunek nas, jako środowiska. To samo dotyczy przedstawicieli służb leśnych, Straży Granicznej itp. Czasami jeden kretyn potrafi zrazić i usposobić nieprzychylnie każdą wieś, którą odwiedza. Takich ludzi trzeba pokazywać wyraźnie palcami i wywierać nacisk na zmianę zachowań.

Żyj w zgodzie z turystami i osobami uprawiającymi sporty przestrzenne.

Miejsca „offroadowania” pokrywają się często z miejscami uprawiania przez inne osoby sportów „outdoorowych” – kolarstwo górskie, narciarstwo, jeździectwo, kajakarstwo, żeglarstwo, rafting, survival i inne – jak również miejscami przebywania i działalności turystów, wczasowiczów, kuracjuszy, zbieraczy grzybów, wędkarzy, myśliwych itp. Dlatego też należy dążyć do „pokojowego” współistnienia z wszystkimi napotkanymi osobami i uszanowanie ich działalności. Wpadanie „ogniem” do rzeki tuż obok spokojnie łowiącego ryby wędkarza, ochlapanie błotem idących z plecakami turystów, spychanie z drogi rowerzystów, czy trąbienie na grzybiarzy, to postawy godne napiętnowania. Bardzo często zaoferowana pomoc – np. podrzucenie turystów do najbliższej miejscowości podczas deszczu, pomoc w załataniu pękniętej dętki – prosty gest – pozdrowienie, uśmiech, zmniejszenie prędkości, chwila rozmowy – zrobią więcej dobrego niż cokolwiek innego.

Szanuj cudzą własność, w szczególności zabudowania, grunty, żywy i martwy inwentarz.

Bardzo często skazani jesteśmy na przejazd przez drogi dojazdowe do domów, pastwiska, łąki, a nawet podwórka pomiędzy zabudowaniami. Ileż razy przychodzi przedostać się przez drewniane ogrodzenia bądź „elektrycznego pastucha”. Napotkanie na szlaku stada owiec lub krów – wszystko jedno, czy na drodze, czy poza nią – nie należy do rzadkości, zwłaszcza w terenie górskim. Zawsze w takich wypadkach należy wykazać się taktem: nie niszczyć ogrodzeń, nie „orać” trawy na łąkach, poczekać aż zwierzęta przejdą, w razie potrzeby zapytać o możliwość przejazdu przez posesję itd.

Do jazdy używaj dróg lub szlaków nadających się do jazdy pojazdem dwuśladowym.

Nie wybieraj przejazdu terenami, którymi nie prowadzi droga lub jej substytut. Żeby dobrze się bawić nie trzeba robić w lesie przecinki, ani ładować się centralnie w bagno. Niemal w każdym terenie znajdą się pełne błota, kolein, kamieni i powalonych drzew drogi leśne, dojazdowe do pól, stare, nieużywane trakty itp. Jeżeli widzisz ślady wiodące w środek bagna, sprawdź, czy jest to droga, czy szaleńcza próba nieodpowiedzialnego maniaka. Inne ślady pozostawia się też w suchym, twardym terenie, a inne na grząskiej ściółce leśnej. Wszelka eksploracja jest zajęciem fascynującym, ale zawsze lepiej przygotować się logistycznie do wyprawy. Jeżeli chcesz się wyszumieć albo odreagować, jedź do starej żwirowni albo na kopalniane hałdowisko.

Właściwie oceniaj możliwości swoje i swojego samochodu.

Zdarza się, że wyjazd w zbyt ciężki teren kończy się nie tylko skasowaniem auta, ale i niepotrzebnymi zniszczeniami otoczenia. Nie chodzi tu tylko o zgubienie na szlaku miski olejowej, ale też zrycie drogi po zakopaniu się „na amen”, konieczność ścięcia drzewa z powodu zbyt szerokiego auta itp. Należy zadbać przed wyjazdem o zabranie odpowiedniego ekwipunku, jak też o właściwe użytkowanie go w terenie.

Dbaj o właściwy stan techniczny swojego pojazdu.

Dobry stan techniczny pojazdu uchroni środowisko przez nadmierną emisją zanieczyszczeń. Właściwie wyregulowany silnik, brak wycieków jakichkolwiek płynów – zwłaszcza olejów i paliwa, sprawny układ wydechowy itp. – to podstawowe „parametry”, które powinny charakteryzować samochód, przede wszystkim samochód terenowy. Jedna kropla oleju potrafi skazić więcej wody niż może się wydawać. Obowiązuje przysłowie o kropli dziegciu w dzbanie oliwy, a przysłowia są mądrością narodów. Woź ze sobą potrzebny zestaw narzędzi.

Nie niszcz bezsensownie niczego.

Wiąże się to zarówno z wyborem trasy, jak i w ogóle operowaniem w terenie. Dla przykładu – jeżeli zakładasz stanowisko dla wyciągarki „z drzewa”, używaj zawsze do tego miękkiej taśmy. Jeśli masz przed sobą wysokie, pełne głazów koleiny, skorzystaj z trapów pod koła lub wrzuć w koleiny leżące w pobliżu kawałki drewna. Unikaj zbyt głębokich brodów, zwłaszcza gdy podwozie jest zaolejone lub co najmniej wytrzyj olej. Nie zjeżdżaj z wytyczonego szlaku – np. z drogi do lasu, bo „na skróty” łatwiej lub krócej – chyba że unikniesz przez to większych zniszczeń na drodze. Owszem, czasem lepiej przejechać chroniony kwiatuszek, albo złamać jodłową gałązkę niż zostawić na drodze pięć litrów oleju silnikowego. Generalnie jednak jedź tak, by nie niszczyć. Poza tym utrzymuj w terenie rozsądną i potrzebną prędkość oraz obroty silnika. Świrowanie tylko na hałdowisku.

Nie śmieć.

Po każdym biwaku pozostaw po sobie miejsce w takim stanie, jak je zastałeś lub w lepszym. Pozbieraj po sobie wszystkie śmieci i nienaturalne dla miejsca odpadki. Pamiętaj, że nie wszystko można zakopać lub spalić. Poruszając się samochodem nie ma zwykle problemów z zabraniem swoich i… cudzych śmieci. Uważaj, by rozpalone lub pozostawione ognisko nie stało się przyczyną pożaru.

Za kółkiem – nie pij!!!

Nigdy nie pij, ani nie siadaj za kółko pod wpływem alkoholu. Jeżeli chcesz czegoś dopiąć zrób to trzeźwy. Dalszy komentarz chyba zbyteczny?

Pokaż mi Twój samochód, a powiem Ci kim jesteś.

Dokładnie. Po pierwsze wspomniany już stan techniczny i wyposażenie, po drugie wystrój zewnętrzny. Jaskrawy, pełen naklejek, chromów i gadżetów pojazd z wydechem „na krótko”, z którego rozbrzmiewa głośne disco polo, przysparza może chwały pod dyskoteką – tam też jego miejsce – ale w terenie po prostu razi. I nie tylko – stanowi łatwy do namierzenia dla „zielonych” cel. Łatwiej w takim wypadku o aferę. Ciche, pomalowane w naturalne kolory auto lepiej wpada w klimat.

Poza tym pamiętaj, że:

„Zielony” też człowiek.

Bardzo wiele złego mogą przynieść niepotrzebne zatargi z „ochroniarzami”, leśnikami, czy żołnierzami Straży Granicznej. Najlepiej załagodzić konflikt zanim nabrzmieje. W większości przypadków zwykłe, spokojne wyjaśnienie wystarcza. Jeśli nie, lepiej się wycofać. Bardzo często zwykłe pozdrowienie ręką „zza kółka” topi pierwsze lody. Niedopuszczalna jest ucieczka bądź niezatrzymanie się na żądanie uprawnionych do kontroli służb.

Są miejsca, gdzie naprawdę nie wolno!

Niestety, a może właśnie „stety”, są takie miejsca, które należy odpuścić, pomimo że wiedzie tamtędy droga, albo bardzo by się chciało, bo walory offroadowe itp……. Rezerwaty ścisłe, miejsca lęgowe ptactwa i tym podobne miejsca należy kategorycznie omijać.

Im więcej wiesz, tym mniej szkód i nieporozumień.

Sprawa chyba oczywista. Przed wyjazdem najlepiej jednak zasięgnąć języka wśród osób obeznanych z realiami terenów, w które wyruszamy, włącznie z koniecznymi zezwoleniami, zwyczajami służb leśnych, podejściem ochroniarzy, nastawieniem ludności. Druga sprawa to znajomość topograficzna odwiedzanych miejsc. Tłumaczenia, że „nie wiedziałem”, nie zawsze przynoszą spodziewany rezultat.

W razie awarii – zapobiegać.

Jeżeli w terenie zdarzy się awaria, w wyniku której może dojść do skażenia otoczenia – np. wyciek oleju, czy paliwa – pierwszorzędne znaczenie ma zabezpieczenie otoczenia przed skażeniem.

I na koniec ostatnia, bodaj najważniejsza uwaga:

Postępuj zawsze tak, byś z czystym sumieniem mógł wrócić kiedyś w to samo miejsce. Ty, albo ktokolwiek inny…

treadlightly

Nasz Patronat

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress