Select Page

Advertisement

Zaczęły się wakacje! Ośmioletni Leon Dzieniszewski zaczął dziś swoją kolejną wielką off-roadową przygodę! Tuż przed startem wyprawy, udzielił wywiadu naszemu portalowi

Zaczęły się wakacje! Ośmioletni Leon Dzieniszewski zaczął dziś swoją kolejną wielką off-roadową przygodę! Tuż przed  startem wyprawy, udzielił wywiadu naszemu portalowi

Leon – ośmioletni syn podróżnika Artura Dzieniszewskiego – zdał do drugiej klasy! Właśnie odebrał cenzurkę i zaczyna wakacje… znów z tatą w terenówce. Ruszyli zaraz po rozdaniu świadectw! Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan, Mongolia i Bajkał. Sześć tygodni prawdziwej off-roadowej przygody!

 

Ośmioletni Leon Dzieniszewski zaczyna kolejną wyprawę. Tuż przed wyruszeniem w drogę, znalazł chwilę, by porozmawiać z turystyką4×4.pl.

TURYSTYKA4X4.PL: Nie myślisz czasem: upsss… znowu wakacje na fotelu Range’a?

LEON: Ja ciągle mógłbym siedzieć w tym fotelu! Uwielbiam off-road!

Ile krajów już zaliczyłeś? Czy tak samo kolekcjonujesz je, jak twój tata?

Tak, kolekcjonuję je tak, jak tata. Na tę chwilę zaliczyłem 35 państw!

 

Tym razem jedziesz z tatą na całą trasę aż do Władywostoku, czy tylko na kawałek?

Wyruszam z Warszawy razem z tatą, a wracam po sześciu tygodniach samolotem z mamą. Podróż kończę w Irkucku po przejechaniu Mongolii.

Masz jakiś wpływ, gdzie pojedziecie?

Większość kierunków wypraw ustala tata, ale bierze pod uwagę sugestie moje i mamy.

Gdybyś sam kierował wyprawą, gdzie pojechalibyście?

Do Japonii! Uwielbiam jeść sushi.

Lubisz filmy lub książki przygodowe?

Tak, bardzo lubię czytać przygody małej reporterki Neli. Niedawno ją spotkałem i okazało się, że odwiedziłem więcej krajów niż ona.

Starasz się dowiedzieć wcześniej czegoś o krajach, które odwiedzisz?

Tak, interesuję się tym. Najbardziej mnie ciekawi, w jakim języku mówi się tam, gdzie wyruszamy. I jakie są tam ulubione potrawy…

A jak twoi koledzy? Interesują się? Zazdroszczą trochę?

Bardziej niż koledzy… moje panie w szkole. Bardzo je to interesuje! Zawsze pytają, jak było na wyjeździe. Lubię opowiadać o swoich przygodach.

Jaki jest podział obowiązków na wyprawie? Czy coś jest „twoją działką”?

Przede wszystkim moim zadaniem jest rozstawić namiot, przygotować go w środku. Też zbieranie chrustu i rozpalenie ogniska, to moja działka.

Co trzeba umieć, by dobrze radzić sobie na wyprawie? Które z tych umiejętności już sam „ogarniasz”? W jakich sytuacjach potrafisz pomóc tacie?

Niestety jeszcze nie mogę prowadzić samochodu, by odciążyć tatę. Natomiast staram się pomagać w tym, o co mnie poprosi.

Czy w trasie masz trochę czasu „dla siebie” – na zabawę, wypoczynek, zobaczenie czegoś, co ciebie interesuje?

Tak. Uwielbiam zwłaszcza oglądać widoki i spędzać czas przy ognisku.

Które miejsca najbardziej cię zainteresowały?

Bardzo dobrze wspominam off-road na Ukrainie i w Gruzji. Uwielbiam błoto! Nie przepadam za muzeami i starymi kościołami…

Ile godzin dziennie spędzacie w aucie? Jak dajesz radę?

Około 8-10 godzin. Często gramy w gry słowne. Lubię też rozwiązywać zagadki matematyczne.

Co zabierasz, by umilić sobie podróż? Czego ci najbardziej brakuje?

Czasami brakuje mi klocków lego. Tym razem zabieram ze sobą hulajnogę!

Są chwile, kiedy nie jest lekko – co było najgorsze?

Kiedy byliśmy w Gruzji jechaliśmy wąskimi drogami nad przepaścią. Wtedy się bałem.

A towarzystwo? Zdarza się ktoś fajny?

Czasami spotykam fajne dziewczyny. Potem ciężko wyjechać. Mile wspominam też, jak w Panamie grałem w deszczu w piłkę nożną z Indianami, którzy mieszkali w wiosce bez prądu.

Miejscowe jedzenie – pamiętasz najgorszą potrawę? Co to było?

Zazwyczaj jem to, co lubię. Jeżeli coś mi nie odpowiada, to po prostu nie zamawiam.

Lubisz wracać do domu?

Gdybym mógł na zawsze zostać u Indian, to mógłbym nie wracać!

Co jeszcze planujesz na tegoroczne wakacje?

Jak wrócę z wyprawy, to pojadę na obóz judo w Góry Świętokrzyskie. A później do babci na działkę.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Piotr Strzałkowski

 

POLECAMY:  wywiad z tatą Leona, podróżnikiem Arturem Dzieniszewskim

Zajrzyj też na bloga: Artur w podróży

 

FOTO: (1) Tuż przed startem: Leon, Artur, Ewa (żona Piotra), Piotr (przyjaciel Artura); (2) odbierając świadectwo od swojej szkolnej wychowawczyni, Leon musiał opowiedzieć o swojej obecnej wyprawie; (3) Leon z Marysią, koleżanką ze szkoły; (4, 5, 6) ostatnie przygotowania – tyle jeszcze do spakowania; (7) buziaki na drogę!
Piotr Strzałkowski (opener, 4, 5, 6); Artur Dzieniszewski (1, 2, 3); Martyna Dzieniszewska (7)

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress